fot: facebook.com/HSVPeenetalLoitz/

Myślę, że ARGED KPR Ostrovia ma wielkie szanse na awans do PGNIG Superligi – mówi Michał Czerwiński były zawodnik ostrowskiego klubu, który grał w PGNIG Superlidze, a obecnie gra w niemieckim SG Uni Groisfald/Loitz.

Zawodnikiem ostrowskiego kluby byłeś do 2015 roku, później reprezentowałeś MKS Kalisz z roczną przerwą na WKS Grunwald. Obecnie grasz w Niemieckim SG Uni Greifswald / Loitz. Co zaważyło na zmianie otoczenia i przeprowadzce do Niemiec?

Tak pierwsze kroki w piłce ręcznej stawiałem właśnie w Ostrowie Wielkopolskim w miejscowym KPR OSTROVIA. Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze wspominam ten czas. Następnie grałem w MKS Kalisz i tam zacząłem poważne granie w dorosłą piłkę ręczną w zespole, którego trenerem był, były reprezentant Polski i również wychowanek KPR Ostrovia Bartłomiej Jaszka. Tam wspólnie awansowaliśmy do Superligi, a w MKS Kalisz w sumie rozegrałem 2 sezonie na poziomie 1 ligi oraz 3 na poziomie Superligi. Jak Pan wspomniał miałem również epizod w WKS Grunwald Poznań, który uważam za pomyłkę i stracony czas. Obecnie gram w niemieckim SG Uni Groisfald/Loitz. Myślę, że na tę decyzję wpływ miało na pewno wiele aspektów, nie tylko czysto sportowych. Gdy pojawiła się oferta z niemieckiego klubu, postanowiłem ją zaakceptować i podjąć się wyzwania.

To twój pierwszy klub poza Polską. W pięciu ostatnich meczach zdobyłeś 26 bramek i obecnie jesteś najlepszym strzelcem w swoim klubie. Udało się już przestawić na grę oraz życie w Niemczech?

Tak to mój pierwszy klub poza Polską. Myślę, że już zdążyłem się zaaklimatyzować w nowym miejscu i przestawić na grę oraz życie w Niemczech. Jestem singlem, więc wyjechałem sam i nie było problemów z aklimatyzacją rodziny, czy też rozłąką. Najtrudniejszy na pewno był pierwszy miesiąc, aby się zaaklimatyzować, poznać nowe otoczenie, nowych ludzi.

Na co liczy pan zatem w nadchodzącym sezonie i jakie plany na przyszłość?

W nadchodzącym sezonie liczę na jak największa ilość minut na boisku i poznawanie Niemieckiej Piłki ręcznej od środka. Bo jak wiadomo co kraj to obyczaj. Tutaj w Niemczech dużo inaczej podchodzi się mentalnie do sportu, przygotowania do zawodów, taktyki oraz wielu innych czynników związanych z piłką.

Ostrów ma teraz nową halę, ostrowski klub piłki ręcznej rozpoczął wspaniale sezon. Nie kusi, aby wrócić do Ostrowa?

Ostrów widać, że prężnie rozwija się pod względem właśnie piłki ręcznej. Nowa hala przyciąga wielu kibiców na mecze. Sam miałem okazje być na jednym i jestem miło zaskoczony atmosferą, jaka panowała w hali. Tak jak Pan wspomniał, chłopcy świetnie rozpoczęli sezon i oby, tak dalej. Na pewno kusi mnie powrót do Ostrowa. Obowiązuje mnie jednak dwuletnia umowa z niemieckim klubem i na tym się skupiam.

Obserwujesz poczynania ostrowskiego klubu? Ma on szanse na awans do PGNiG Superligi?

Tak obserwuje poczynania ostrowskiego klubu. Po zmianie prezesa, którym został Pan Jakub Kaszuba, klub nabrał drugiego życia. Mam w zespole z Ostrowa wielu przyjaciół i dlatego jestem na bieżąco z wiadomościami. Zespół bardzo się wzmocnił, jest wielu nowych zawodników. Myślę, że ARGED KPR Ostrovia ma wielkie szanse na awans do PGNIG Superligi w tym sezonie. Osobiście z całych sił trzymam za tym kciuki.

Ostrów to duży ośrodek piłki ręcznej. Jakie rady dałbyś młodym adeptom tego sportu i na co powinni zwracać uwagę?

Dokładnie Ostrów to bardzo duży i bardzo znany ośrodek piłki ręcznej. Wydaje mi się, że nie tylko w Polsce. Rady, jakie bym dał hmm (śmiech). Myślę, że na pewno każdy musi ciężko pracować na własny sukces, a także nigdy się nie poddawać.

Dziękuje za rozmowę.




Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy. Dodaj swój....
Inline Feedbacks
View all comments

Mam nadzieję, że nie awansują.

Jak awansują, to kto te wszytskie kluby utrzyma, już koszykarska żeńska ostrovia uruchomiła zbiórkę, aby ratować klub