Mieszkanka naszego regionu została oszukana przez „inżyniera”, pracującego na statku i straciła blisko 40 tysięcy złotych.
We wrześniu mieszkanka powiatu pleszewskiego zaakceptowała zaproszenie na portalu społecznościowym od nieznajomego mężczyzny z Anglii. W rozmowie wyjawił, że jest inżynierem i pływa na statku. Zapewniał kobietę, że gdy dopłynie do Australii, kupi bilet lotniczy i najbliższe święta spędzi z nią w Polsce. Podczas wymiany wiadomości udało mu się zbudować z mieszkanką powiatu pleszewskiego bliską relację, wykorzystując jej zaufanie i emocje.
W międzyczasie otrzymała informację na e-maila od rzekomej córki marynarza, że statek, na którym pływa jej ojciec ma awarię i poprosiła o pół miliona euro na naprawę.
Mieszkanka powiatu pleszewskiego odmówiła pomocy, jednak oszust znalazł jednak inny sposób na pozbawienie kobiety swoich oszczędności. Tłumaczył jej, że na statek mogą napaść piraci i dlatego wyśle na jej adres zamieszkania paczkę, w której będzie się znajdować 1 milion funtów, biżuteria i dokumenty.
Następnie kobieta otrzymała powiadomienie, że musi dokonać opłat celnych, bo inaczej trafi do więzienia. W sumie wpłaciła na wskazane przez oszusta konta blisko 40 tysięcy złotych, które miały być uregulowaniem kosztów manipulacyjnych.
Jak to bywa w takich sytuacjach, kobieta nie otrzymała wartościowej przesyłki. Niestety straciła również swoje oszczedności.






















