Mikołaj Kostka, były wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego poinformował, że przestaje być pełnomocnikiem prezydent miasta ds. rozwoju.

Jak informowaliśmy wcześniej, w ubiegłym roku zakończyło się postępowanie apelacyjne w sprawie m.in. wiceprezydenta Ostrowa Mikołaja Kostki. Dotyczyło ono spraw, gdy był on wiceburmistrzem w Jarocinie. Zgodnie z wyrokiem otrzymał on dwuletni zakaz pełnienia funkcji publicznych i zrezygnował ze stanowiska wiceprezydenta miasta Ostrowa.

W marcu tego roku powołany został na funkcję Pełnomocnika Prezydenta ds. Rozwoju. Miała to być funkcja społeczna.

Dzisiaj Mikołaj Kostka opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie w którym poinformował o zakończeniu tej formuły współpracy.

Treść opublikowanego oświadczenia:

Szanowni Państwo, przyjmując w marcu zaproszenie do współpracy w ramach społecznej funkcji Pełnomocnika ds. Rozwoju, kierowałem się dobrem naszej lokalnej wspólnoty i rozwojem Ostrowa Wielkopolskiego. Byłem przekonany, że moje doświadczenie i wiedza – zdobyte przy realizacji wielu konkretnych projektów – mogą nadal być przydatne dla miasta, choć już w roli doradczej. Od początku jasno określone zostały zasady tej współpracy: wyłącznie charakter opiniodawczo-doradczy, bez uprawnień decyzyjnych i bez udziału w gospodarowaniu mieniem. Tym samym w pełni respektowałem decyzję sądu z listopada ubiegłego roku, do której konsekwentnie i transparentnie się odnosiłem. Nie odebrano mi prawa do aktywności społecznej ani dzielenia się doświadczeniem. Z tej możliwości skorzystałem.

Niestety, w ostatnim czasie zamiast merytorycznej rozmowy o rozwoju miasta pojawiły się insynuacje i działania, które z realną debatą nie mają nic wspólnego. Coraz częściej miejsce rozmowy o konkretach zajmują personalne ataki, donosy do różnych instytucji oraz skupienie na sprawach drugorzędnych – zamiast na tym, co naprawdę jest ważne dla Mieszkańców. Trudno mówić o poważnej debacie tam, gdzie brakuje konkretnych propozycji i wizji, a dominują emocje i bieżące rozgrywki polityczne. Zwłaszcza gdy ocen dokonują osoby same korzystające z publicznych środków – co naturalnie rodzi pytania o ich proporcje i wiarygodność. Nie chcę, aby moja rola była pretekstem do sporów, które odciągają uwagę od spraw istotnych dla Mieszkańców. Dlatego uznałem, że na tym etapie najlepszą decyzją jest zakończenie tej formuły współpracy.

To sprzeciw wobec sposobu prowadzenia debaty publicznej, który nie służy mieszkańcom ani rozwojowi naszego miasta. Nadal kibicuję i będę kibicował wszystkim projektom rozwojowym Ostrowa Wielkopolskiego i chcę wierzyć, że będą one konsekwentnie realizowane. Będę też do dyspozycji władz miasta, radnych i mieszkańców wszędzie tam, gdzie moja wiedza i doświadczenie mogą się przydać.


Zobacz również: Chemia do posadzek w obiektach publicznych: jak dobrać płyn do mycia podłóg do rodzaju materiału