W sobotę, 6 maja w Muzeum w Lewkowie odbyła się Noc w Muzeum. Były spacery, warsztaty kulinarne, spotkanie z zielarką, plener malarski i opowieść leśnika o dzikich ptakach.

Było oprowadzanie po „piano nobile” pałacu Lipskich przez przewodników-historyków, znanych m.in. z życia społecznego regionu. W trakcie Nocy w Muzeum zrealizowanych zostało aż osiem spacerów.

W kuchni pałacowej zorganizowane zostały warsztaty pieczenia chleba. Wzięło w nich udział blisko 90 osób.

– Chleb na liściu, najprawdopodobniej chrzanowym, był chlubą kuchni pałacu lewkowskiego. To tym chlebem zachwycał się goszczący w 1812r. Lewkowie król Westfalii Hieronim Bonaparte, brat Napoleona – mówi Sylwia Nowicka, dyrektor Muzeum w Lewkowie i jak dodaje. – Chleb był bohaterem warsztatów kulinarnych, które w pałacowej kuchni odbywały się podczas Nocy w Muzeum. Warsztaty ze swadą i ogromnym znawstwem prowadziły Panie Wiesława i Sylwia Poterek. Był własnoręcznie przygotowany smalczyk, świeże ogóreczki kiszone i oczywiście chleb na liściu

Ze względu na deszczową pogodę zaplanowany plener malarski został przeniesiony z parku do  przepięknych wnętrz Pałacu w Lewkowie, młodzi artyści tworzyli we wnętrzach ozdobionych malarstwem iluzjonistycznym i pejzażowym pędzla Antoniego Smuglewicza. Zajęcia prowadziła Małgorzata Rachwał -Pelczar. Kolejny plener zaplanowano w niedzielę 21 maja 2023r.

Z kolei w małej oranżerii można było porozmawiać z Mateusz Walerowicz, autorem zrekonstruowanego aparatu natychmiastowego. Były one popularne na początku XX w. Konstruowali je fotografowie, którzy nie mogli pozwolić sobie na własne atelier. W zasadzie były to takie małe przenośne zakłady fotograficzne pozwalające wywołać zdjęcie i zrobić odbitkę. Można było je spotkać zarówno w małych miejscowościach, miastach oraz popularnych miejscach turystycznych. Aparaty tego typu nazywano natychmiastowymi (camera a la minute) mimo, że zrobienie jednego zdjęcia to proces trwający około 10-15 min.

Aparat pozwala na wykonywanie zdjęć o wymiarach 13×18 cm. Sercem jest obiektyw wielkoformatowy Industar I-51 produkowany na początku lat 70. Obraz projektuje się na ruchomej matówce (oczywiście „do góry nogami”) , która służy również do ustawiania ostrości. Wnętrze aparatu mieści także dwa pojemniki z chemią do wywoływania zdjęć oraz pojemnik na papier światłoczuły. Całość waży około 9 kg.

6 maja miała premierę gra terenowa autorstwa Bogumiła Bednarek i Marii Piaskowskiej. Quest nosi tytuł „Z Wojciechem Lipskim po Lewkowie”. Rozpoczyna się od słów: „Witaj Drogi Gościu, na queście lewkowskim! Miejscowość nasza leży w powiecie ostrowskim. Jestem Wojciech Lipski, dawny właściciel. A dziś wspólnie z Tobą zagadek tropiciel„.

– Gra przeznaczona jest do całych rodzin lub grup uczestników. Wyprawa i gra rozpoczyna się przed bramą prowadzącą do kościoła parafialnego. W czasie 2-kilometrowej trasy trzeba rozwiązać kilka zagadek, których rozwiązanie doprowadzi uczestników do skrzyni skarbów z pieczęcią. Miejsce ukrycia skrzyni jest dziś tajemnicą – wyjaśnia Bogumiła Bednarek.

W zależności od tempa marszu i rozwiązywania zagadek trasę da się pokonać w czasie od 40 minut do maksymalnie godziny.




Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy. Dodaj swój....
Inline Feedbacks
View all comments