cmentarz znicz Ostrów Wielkopolski
zdjęcie poglądowe

Urząd Stanu Cywilnego w Ostrowie Wielkopolskim przygotował statystyki demograficzne za 2025 rok. Niestety w Ostrowie Wielkopolskim umiera więcej osób niż przychodzi na świat.

W 2025 roku sakramentalne lub urzędowe „tak” powiedziało sobie 257 par. Wyraźnie dominuje model ślubów cywilnych – na tę formę zdecydowało się 168 par, podczas gdy śluby kościelne stanowiły 89 uroczystości. Coraz większą popularnością cieszą się ceremonie poza murami urzędu – 28 par zdecydowało się na ślub w plenerze. Ubiegły rok przyniósł także 190 rozwodów.

W ostrowskim szpitalu w minionym roku na świat przyszło 1 400 dzieci. Nowymi mieszkańcami samego miasta jest 339 z nich.

Wśród najchętniej wybieranych imion są Pola i Jan. Wśród dziewczynek liderką została właśnie Pola, którą wybrano 30 razy. Tuż za nią uplasowały: się Zofia (27), Laura (26) i Maja (25). Wśród imion nadawanych chłopcom na podium znaleźli się: Jan (35), Antoni (34), Aleksander (31) oraz Ignacy i Stanisław (po 29).

W tym samym okresie odnotowano 1 346 zgonów, z czego 835 osób to Ostrowianie. Niestety tym samym zmniejsza się ilość Ostrowian.

Według prognozy, która została przygotowana przez GUS, na koniec 2025 ludność Ostrowa miała wynosić trochę ponad 68 tys. osób. Niestety liczba mieszkańców miasta spada dużo szybciej, gdyż jak wynika z danych Urzędy Stanu Cywilnego na koniec 2025 roku osób zameldowanych w Ostrowie Wielkopolskim było 66 409. Większość z nich, bo 64 496 osób, to mieszkańcy zameldowani na pobyt stały. Pozostałe 1 913 osób stanowią rezydenci czasowi.

Według prognoz GUS taką wartość mieliśmy osiągnąć w 2029 roku. Tym samym przy dalszym takim tempie wymierania mieszkańców miasta już za kilka lat może być poniżej 60 tys. Ostrowian. Dodajmy, że w ciągu roku liczba mieszkańców Ostrowa spadła o trochę ponad 2200 osób, gdyż na koniec 2024 było 68 637 osób.




Subscribe
Powiadom o
2 Komentarze
Inline Feedbacks
View all comments
Matek

Ostrow już dawno zdechł. To teraz jest wioska bez perspektyw. Mala wieś pod Kaliszem.

Zdechły bażant

Miasto duchów i bez przyszłości . Tylko Becia Klimek żyje sobie jak pączuś w maśle. My umieramy. Urząd tyje. Sam bym wyjechał ale nie ma tu nawet godnej pracy aby móc się za co stąd wyrwać. Wysoki standard pracy to makdonald. Ostrów Wielkopolski RIP.