Miasto Ostrów ogłosiło przebudowę jednej z ostrowskich ulic. Ulica Ledóchowskiego ma zyskać zupełny nowy wygląd i funkcjonalność. Moim zdaniem – kosztem mieszkańców tej ulicy.
Przebudowa ma dotyczyć odcinka od ul. Piłsudskiego do ul. Witosa i jak poinformowały władze miasta zakres inwestycji zakłada m.in.:
- poszerzenie jezdni bitumicznej do 7,5–8 metrów,
- budowę wyodrębnionych pasów rowerowych po obu stronach ulicy o szerokości od 1,25 do 1,5 m,
- wymianę krawężników,
- ułożenie nowych nawierzchni chodników i zjazdów do posesji.
Ponadto jak informuje miasto, celem przebudowy jest nie tylko poprawa komfortu kierowców i pieszych, ale również zapewnienie bezpiecznej segregacji ruchu rowerowego od pozostałych uczestników ruchu. Ma to poprawić „jakość poruszania się w tej części miasta„.
Niestety, ktoś chce chyba mieszkańców uszczęśliwiać na siłę. Zresztą nie pierwszy raz. Taka przebudowa będzie dobra dla osób, które tylko przemieszczają się ta ulicą i to samochodami oraz rowerami.
Chodniki na Ledóchowskiego w niektórych miejscach są dość wąskie, a teraz jeśli ulica zostanie poszerzona, to będą jeszcze mniejsze. Dodatkowo najprawdopodobniej będą musiały być wycięte drzewa (jak jezdnia ma być poszerzona to coś z nimi trzeba zrobić), a przecież powinniśmy walczyć z betonozą.
Kolejna sprawa. Skończy się parkowanie mieszkańców, osób korzystających z punktów usługowych na tym odcinku ulicy. Budowa wyodrębnionych pasów rowerowych po obu stronach ulicy uniemożliwi to. Będzie trzeba parkować samochody w bocznych uliczkach, które już teraz są trudno przejezdne. No ale będą dodatkowe wyodrębnione pasy rowerowe i będzie można powiedzieć, że mamy kolejne metry ścieżek rowerowych.
A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii…





















No i drzew szkda
Miejsc parkingowych brakuje więc zlikwidujemy ulice gdzie mizna