Kolejny pijany kierujący został zatrzymany przez świadków jego jazdy. Jazda w tym stanie mogła doprowadzić do tragedii.
Do zdarzenia doszło 23 maja około godziny 23:50. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej ze stacji paliw w Ostrowie Wielkopolskim grupa osób ujęła nietrzeźwego kierowcę.
Jak ustalono, świadkowie jechali za Renault, którego tor jazdy wskazywał, że kierowca może być pod wpływem alkoholu i postanowili zareagować. Podążali za pojazdem aż do stacji paliw, gdzie uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę. Do pomocy włączyły się także inne osoby przebywające na miejscu. Świadkowie zabrali kierującemu kluczyki i natychmiast powiadomili policję.
Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że kierujący ma 1,8 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.
To nie jedyne weekendowe zdarzenie z pijanym kierującym. W niedzielę, 24 maja po godzinie 15:00 w miejscowości Głóski kierujący Audi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożne pole. Świadek zdarzenia zadzwonił na numer alarmowy, a po przyjeździe policjantów okazało się, że 44-latek był pijany. Badanie wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Zobacz również: Dziecko postrzelone z wiatrówki




















