Urząd Miejski Ostrów Wielkopolski - UM

Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego opublikowała oświadczenie związane z zachowaniem dwóch Radnych Miejskich Ostrowa Wielkopolskiego. Natomiast w mediach społecznościowych do sprawy odnieśli się również radni, których sprawa ma dotyczyć. Poniżej publikujemy oba oświadczenia.

Poniżej publikujemy pełną treść przesłanego nam oświadczenia opublikowanego przez Prezydent Beatę Klimek:

Pragnę poinformować, że w ostatnim czasie wpłynęła do mnie skarga pracowników naszego Urzędu Miejskiego, którzy wyrażają stanowczy protest wobec zachowań radnych: Mariana Herwicha oraz Przemysława Krysztofiaka.

Z oświadczenia pracowników wyłania się obraz sytuacji, które nigdy nie powinny mieć miejsca w instytucji publicznej. Opisane zdarzenia, takie jak wymuszanie dokumentów w sposób „napastliwy i naruszający godność” czy też, co szczególnie bulwersujące, wymachiwanie na korytarzu tzw. „listą osób do zwolnienia”, są absolutnie niedopuszczalne. Jak czytam w piśmie:

„To nie była rzeczowa rozmowa o dokumentach. To była presja i demonstracja siły wobec człowieka, który wykonywał swoje podstawowe obowiązki służbowe”.

Mówię jasno: nie ma mojej zgody na tego typu traktowanie pracowników Urzędu Miejskiego.

Radni wypełniają swój mandat w ramach określonych przepisów prawa. Zachowania opisane przez urzędników są jawnym przekroczeniem wszelkich norm i kompetencji. To kolejna odsłona brutalnej, agresywnej i bezprecedensowej walki z prezydentem miasta, której celem, w sposób niezwykle nieetyczny, stali się apolityczni urzędnicy.

Konflikt i napięcia polityczne przenoszą się na codzienne funkcjonowanie Urzędu Miejskiego, co prowadzi do destabilizacji pracy i naruszenia godności osobistej pracowników. Nie pozwolę na to. Staję murem po stronie pracowników i będę dochodzić ich praw do godnej pracy, wolnej od agresji i mobbingu.

W związku z powyższym:

  • Wystosowałam oficjalną skargę do Przewodniczącego Rady Miejskiej, Pana Jakuba Paducha.
  • Oczekuję pilnego spotkania z Panem Przewodniczącym w tej sprawie.
  • Sprawę skierowaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy. Jako pracodawca mam obowiązek dbać o bezpieczne i godne warunki pracy. Nie pozwolę na destabilizację urzędu.

Poniżej publikuję także pełną listę oczekiwań pracowników zawartą w oświadczeniu, pod którą w pełni się podpisuję:

1. Natychmiastowego przywrócenia podstawowych standardów pracy, braku agresji, braku poniżania, braku nacisków na pracowników ze strony radnych.

2. Jasnych zasad kontaktu radnych z urzędem, gdzie dokumenty i informacje są udostępniane w sposób formalny, a nie „na korytarzu, tu i teraz”.

3. Stanowczej reakcji Przewodniczącego Rady Miasta Pana Jakuba Paducha – publicznego potępienia zachowań upokarzających, przeprosin za zachowanie radnych oraz wdrożenia reguł chroniących pracowników przed agresywnymi zachowaniami radnych.

4. Zapewnienia, że wszelkie uwagi i kontrole radnych będą realizowane merytorycznie, bez personalnych nacisków i bez naruszania godności pracowników Urzędu.


Do sprawy w mediach społecznościowych odnieśli się ostrowscy radni wymienieni w oświadczeniu prezydent miasta.

Pełna treść opublikowanej informacji przez Przemysława Krysztofiaka, Radnego Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego.

Z dużym zdziwieniem i niepokojem przyjęliśmy fakt, że Prezydent Beata Klimek zdecydowała się wywołać medialną burzę w oparciu o anonimowe pismo. Trudno zrozumieć, dlaczego osoba pełniąca tak odpowiedzialną funkcję nadaje rangę oficjalnego stanowiska niepodpisanym, niezweryfikowanym oskarżeniom. To nie buduje zaufania do instytucji publicznych – wręcz przeciwnie.

Przypominamy, że zgodnie z art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym radny ma prawo do uzyskiwania informacji i materiałów oraz wglądu w działalność urzędu i spółek z udziałem gminy. Z tego prawa skorzystaliśmy, prosząc o dokumenty dotyczące rozliczenia części miejskich dotacji. Chodzi o pieniądze mieszkańców. Transparentność nie jest „presją” ani „demonstracją siły” – jest obowiązkiem wobec Ostrowian.

Stanowczo zaprzeczamy insynuacjom o jakimkolwiek „wymuszaniu” czy „wymachiwaniu listami”. To próba odwrócenia uwagi od istoty sprawy, czyli prawa radnych do kontroli wydatkowania środków publicznych.

Jeśli ktoś kieruje poważne zarzuty do mediów, powinien mieć odwagę podpisać się pod nimi imieniem i nazwiskiem. Radni podpisują swoje interpelacje i zapytania, biorąc pełną odpowiedzialność za swoje słowa. Oczekiwalibyśmy podobnych standardów od innych – a przede wszystkim rozwagi od Prezydent Miasta w nagłaśnianiu anonimowych treści.

Z doświadczenia pracy w Komisji Rewizyjnej wiemy, że dostęp do dokumentów bywa utrudniany. Bywało, że dokumentów nie przekazywano, a później okazywało się, że pewnych faktur w ogóle nie ma i sprawy trafiają do odpowiednich organów. To pokazuje, jak ważna jest konsekwentna kontrola. Uczciwi naprawdę nie mają się czego obawiać.

Zapewniamy Państwa: nadal będziemy pytać, sprawdzać i rozliczać władzę z jej działań. Taka jest rola radnych i z tej roli nie zrezygnujemy – niezależnie od prób wywoływania medialnych emocji.

Komisja Rewizyjna rozpoczyna realizację tegorocznego planu kontroli. O jej ustaleniach będziemy informować na bieżąco.