Zakończyło się postępowanie dotyczące tragicznego pożaru pomieszczeń poddasza budynku jednorodzinnego, w do którego doszło w dniu 16 stycznia w Myjomicach, w następstwie którego śmierć poniosły 2 osoby, w tym małoletni chłopiec.
– Jak ustalono w ramach odtworzonego stanu faktycznego, w budynku jednorodzinnym ogień pojawił się na poddaszu, gdzie największe odparzenia tynku jak wynika z uzyskanej opinii biegłego z zakresu pożarnictwa znajdowały się wyłącznie w jednym z pomieszczeń. Ogień nie rozprzestrzeniał się żywiołowo poza pomieszczenie inicjacji, a z uwagi na ograniczony dopływ powietrza rozwijał się w obrębie poddasza – informuje Maciej Meler, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Powołany w sprawie biegły, jednoznacznie wykluczył jako potencjalne źródło pożaru zwarcie instalacji elektrycznej, samozapalenie bądź celowe podpalenie. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru biegły wskazał, awarię zabawki zasilanej ogniwem bateryjnym, a której pierwotnego kształtu pozwalającego identyfikację z uwagi na działanie ognia i stopienie nie dało się ustalić.
Jednocześnie wskazał, że źródło inicjacji pożaru miało charakter przypadkowy i nie było związane z działaniem człowieka.
Dlatego też z uwagi na brak ustawowych znamion czynu zabronionego postępowanie zostało umorzone.



















