Przed nami wyboru do Parlamentu Europejskiego, a patrząc na listy wyborcze i szanse poszczególnych kandydatów zastanawiam się czy w Wielkopolsce nie ma wartościowych ludzi, których główne Partie Polityczne mogłyby wystawić na jedynki? Może się okazać, że nie będzie Wielkopolan w Parlamencie Europejskim.

Po raz kolejny na listach głównych partii, miejscach tzw. biorących czyli jedynkach, brakło osób z Wielkopolski. Teraz dwie główne partie nie dały ich nawet na dwójki. Jeśli powtórzy się bowiem sytuacja z poprzednich wyborów do Parlamentu Europejskiego i w naszym okręgu, czyli w Wielkopolsce przypadnie 5 mandatów to patrząc realnie, najprawdopodobniej moim zdaniem, DWA mandaty zdobędzie Koalicja Obywatelska, DWA Prawo i Sprawiedliwość. Natomiast JEDEN przypadnie Lewicy lub Trzeciej Drodze.

Niestety, nie ma w tych komitetach, na tych głównych miejscach osób z Wielkopolski. Na listach Koalicji Obywatelskiej dwa pierwsze miejsca zajmują osoby spoza Wielkopolski, gdyż podane miejscowości zamieszkania kandydatów to wg kolejności: Radom, Dziekanów Polski.

Na listach Prawa i Sprawiedliwości na jedynce mamy kandydata zamieszkałego w Krakowie, a na dwójce w Warszawie. Fakt na trójce mamy kandydatkę z Wielkopolski i do tego z Ostrowa. Jest oczywiście kwestia otwarta czy „przeskoczy” w wyniku, któregoś z wyżej umieszczonych na listach kandydatów z tego komitetu.

Jeden mandat może przypaść kandydatowi lub kandydatce reprezentującej Trzecią Drogę lub Lewice. I tutaj na jedynkach znowu brakuje osób z Wielkopolski. W trzeciej drodze mamy kandydata z Lublina. Fakt na kolejnych miejscach mamy Wielkopolan, ale to ugrupowanie może liczyć ewentualnie na jeden mandat, a niestety wiele osób głosuje na tzw. Jedynki na listach. Natomiast na listach Lewicy również na jedynce jest osoba spoza Wielkopolski i dopiero kolejne miejsce zajmują Wielkopolanie, ale nie mają te pozostałe osoby, moim zdaniem, szans na mandat.

Pozostałe komitety według mnie mają bardzo małe szanse na zdobycie mandatów w Wielkopolsce, a głosy wyborców walczyć będą przedstawiciele komitetów Konfederacja Wolność I Niepodległość, KWW Bezpartyjni Samorządowcy-Normalna Polska w Normalnej Europie, KW Polexit, KW Normalny Kraj, KW Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców. Znajdziemy tam kandydatów z Wielkopolski na pierwszy miejscach, oprócz jednego komitetu. Teoretycznie z tych komitetów szanse na mandat ma przedstawicielka Konfederacji i jest ona z Wielkopolski, jednak szanse są niewielkie.


Pamiętajmy, że w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego w podziale mandatów będą brały udział komitety wyborcze, które w skali kraju przekroczyły 5 proc. poparcia. System podziału mandatów jest też bardziej skomplikowany niż w innych wyborach więc do końca nie wiadomo ile mandatów zdobędą kandydaci startujący z Wielkopolski..

Jednak patrząc na listy kandydatów w naszym okręgu, zastanawiam się czy mam na kogo głosować. Nie lubię głosować na listę, aby ktoś z niej wszedł, kto mi nie pasuje, bo mój kandydat ma małe szanse na uzyskanie mandatu, bo jest daleko na listach. Oddając głos na niego tam naprawdę zwiększam szanse kogoś z jedynki, ewentualnie dwójka na uzyskania mandatu. Tak naprawdę głosujemy na „spadochroniarzy” z innych województw.

Tym samym frekwencja jest niższa i podobnie będzie moim zdaniem w najbliższą niedzielę, sporo z nas nie pójdzie głosować, bo nie ma tak naprawdę na kogo…

Zobacz również: Wybory do Parlamentu Europejskiego. Kandydaci z naszego okręgu wyborczego nr 7




Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy. Dodaj swój....
Inline Feedbacks
View all comments

To nie ma znaczenia, że kandydaci na jedynkach i dwójkach nie są z wielkopolski. Czy odczuwacie pomoc „naszych” czy to parlamentarzystów i europarlamentarzystów? Chyba, że OSP i koła gospodyń wiejskich. W tym przypadku należy zagłosować politycznie.

A wg mnie ludzie nie pójdą głosować i wygra je PiS, bo na listach nie ma ludzi z naszego regionu na których warto zaglosowax