zdjęcie poglądowe, ot: pixabay.com

W sierpniu policjanci zostali powiadomieni przez 26-latkę o kradzieży telefonu komórkowego marki iPhone o wartości 4 tys. do której miało dość w miejscowości Kobyla Góra. Jak się okazało do przestępstwa nie doszło.

26-letnia kobieta 3 sierpnia stawiła się do Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie informując o kradzieży telefonu komórkowego marki iPhone 12 PRO o wartości 4 tys. Jak wynikało z treści złożonego zawiadomienia do zdarzenia doszło na placu zabaw „NIVEA” w miejscowości Kobyla Góra, gdzie nieznany sprawca wykorzystując nieuwagę kobiety bawiącej się z dzieckiem, zabrał leżącą na ławce torebkę typu nerka, w której znajdował się wskazany telefon oraz pieniądze w kwocie 100 zł, a następnie uciekł w stronę pobliskiego lasu znajdującego się przy zalewie Blewązka.

Policjanci w ramach prowadzonych czynności ustalili, że kobieta nie przebywała w tym czasie we wskazanym miejscu oraz że nie skradziono jej przedmiotowego telefonu, gdyż użytkuje go do chwili obecnej.

W dniu 04 października 26-latka została zatrzymana przez policjantów, którym wydała rzekomo skradzione rzeczy.

Jak tłumaczyła się 26-latka powiadomiła ona policję o kradzieży, chcąc zobaczyć jak w takim przypadku działają organy ścigania. W dniu składania zawiadomienia celowo nie podała policjantom numerów identyfikacyjnych  urządzenia, aby utrudnić im podjęte czynności. Oświadczyła również, że w związku z tym, że telefon był ubezpieczony złożyła wniosek do firmy ubezpieczeniowej o wypłatę odszkodowania z tytułu kradzieży, które jednak nie zostało jej wypłacone.

Kobiecie przedstawiono zarzut zawiadomienia organów ścigania o nie popełnionym przestępstwie oraz składaniu fałszywych zeznań, do których się przyznała.

Zobacz również: Policjanci ostrzegają przed spoofingiem!




ŹRÓDŁOpolicja.gov.pl
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy. Dodaj swój....
Inline Feedbacks
View all comments