W mediach społecznościowych przedstawiciele stowarzyszenia DIOZ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt opublikowali informacje o skierowanym do nich piśmie od pełnomocnika Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce.
Sprawa dotyczy odebranych psów z jednej z posesji w Fabianowie w Gminie Nowe Skalmierzyce. Zwierzęta miały być trzymane w strasznych warunkach i ostatecznie po interwencji zostały odebrane.
W opublikowanym materiale z interwencji przedstawiciele DIOZ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zarzucili zaniedbanie urzędnikom gminy – „Od miesięcy sąsiedzi i sołectwo błagali gminę Nowe Skalmierzyce o ratunek dla psów. W odpowiedzi usłyszeli, że… jeśli psy przeszkadzają, to ludzie mają w czynie społecznym postawić właścicielowi płot„.
Do sprawy wydając oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych odniósł się Burmistrz Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce Jerzy Łukasz Walczak. Jak można przeczytać w opublikowanym oświadczeniu były przez gminę podejmowane działania zmierzające do rozwiązania przedmiotowego problemu, przeprowadzono kontrolę, czy powiadomiono o tej sprawie Schronisko w Wysocku Wielkim.
Poniżej publikujemy treść opublikowanego dzień po interwencji DIOZ oświadczenia:

Zarówno pod materiałem na profilu DIOZ, jak i pod oświadczeniem Burmistrza wylała się fala hejtu, obraźliwych komentarzy na urzędników gminy.
Teraz władze gminy wystosowały pismo do DIOZ z wezwaniem do usunięcia materiałów, opublikowania przeprosin oraz zapłaty kwoty 5000zł na rzecz schroniska w Wysocku Wielkim.
Treść pisma opublikował na swoim profilu DIOZ:



Stowarzyszenie odpowiedziało na przesłane pismo publikując post w mediach społecznościowych, gdzie poinformowało, że „nie będziemy przepraszać”.
Ponadto mocno odpowiedziało na przesłane pismo „Burmistrz Jerzy Walczak robi sobie żarty – z ludzi, ze społeczeństwa, z organizacji działających w czynie społecznym i ratujących zwierzęta tam, gdzie jego gmina kompletnie zawiodła. Nie tak dawno temu w Fabianowie konające z głodu i chorób psy biegały po wsi, atakując mieszkańców. Gmina wiedziała o tragedii, ale zamiast odebrać zwierzęta i nadać decyzji rygor natychmiastowej wykonalności – jej genialnym pomysłem było, by sąsiedzi oprawcy naprawili mu ogrodzenie. Wtedy, według urzędników, problem by zniknął… Zwierzęta nie byłyby widoczne – więc można udawać, że nie cierpią. To jest poziom „rozwiązywania problemów” przez władzę, która powinna chronić zwierzęta z mocy ustawy o ochronie zwierząt. Zamiast tego zwierzęta konały, a mieszkańcy zostali pozostawieni sami sobie. Dzisiaj dostajemy pismo od burmistrza, który żąda przeprosin i… 5000 złotych – za to, że uratowaliśmy te psy i UJAWNILIŚMY URZĘDNICZĄ PATOLOGIĘ!!!”.
Przedstawiciele DIOZ wystosowali także apel do mieszkańców Gminy Nowe Skalmierzyce – „Dlatego apelujemy do mieszkańców gminy Nowe Skalmierzyce: jeśli zgłaszaliście problem, byliście świadkami lub uczestniczyliście w spotkaniach z gminą w sprawie tych psów, napiszcie do nas: dioz@dioz.pl. Wasze świadectwa mogą być kluczowe, bo tej niekompetencji nie wolno więcej tolerować!”
Czy sprawa znajdzie swój finał w Sądzie? Pewnie przekonamy się wkrótce.




















